Schindler w Krakowie: między historią a filmem
Oskar Schindler - postać znana, ale czy na pewno?
Oskar Schindler – postać znana, ale czy na pewno?
Człowiek, który w czasie II Wojny Światowej uratował życie wielu Żydom, potem zapomniany, pojawił się w świadomości ludzi na początku lat 90-tych, kiedy Steven Spielberg nakręcił o nim film.
Początek lat 90-tych w Polsce to nie był łatwy czas, ale skończył się okres komunizmu, świat stanął przed nami otworem i wtedy…
Steven Spielberg w Stanach Zjednoczonych przeczytał książkę o Oskarze Schindlerze i postanowił nakręcić film opowiadający historię „dobrego” Niemca.
Ta historia na zawsze zmieniła część Krakowa i wpisała się w pejzaż naszego miasta.
Film sprawił, że ludzie chcieli zobaczyć miejsca gdzie ta historia się toczyła, chcieli poczuć, dotknąć, zrozumieć.
Na fali popularności filmu, dawna fabryka, została przekształcona w muzeum, które potocznie nazywamy „Fabryką Schindlera”, mimo, iż opowiada historię II Wojny Światowej w Krakowie.
I tu właśnie zderzają się 2 światy: rzeczywisty i filmowy, oba ważne, ale inne, przenikają się, ten filmowy staje się rzeczywisty a ten rzeczywisty czasem nie pasuje do wizji stworzonej przez film.
A jak było naprawdę?
A jak było naprawdę?
W dawnej fabryce REKORD, w czasie wojny funkcjonującej pod nazwą Fabryka DEF (Deutche Emailwarenfabrik), jest dzisiaj muzeum, które pokazuje jak wyglądał Kraków w przededniu II Wojny Światowej, jaki był jej początek, co się działo gdy Niemcy rozgościli się w Krakowie, jak wyglądała sytuacja mieszkańców, ze szczególnym uwzględnieniem społeczności żydowskiej, jest też odtworzony gabinet Oskara Schindlera i opowiedziana jego historia, a wystawę kończy wyzwolenie Krakowa.
To ważna i ciekawa wystawa, ale czasem to nie to czego oczekują zwiedzający. Czasami ludzie wchodzą do środka i wierzą, że zobaczą hale produkcyjne, naczynia, maszyny, tak, jak to było wyobrażone w filmie, ale fabryka po wojnie ulegała przekształceniom, modernizacją a potem budynek został opuszczony, tamten świat już nie istnieje.
Czasami zapominamy, że czas nie stoi w miejscu, od zakończenia II Wojny Światowej minęło ponad 80 lat, od nakręcenia filmu 30 lat, dużo, mało?
Kraków się rozwija, dorosły nowe pokolenia, zmienił się świat, zmianie też uległo nasze miasto. To co było w latach II Wojny Światowej jest, ale inne, zmienione, zdarza się, że zniknęło lub zostało zastąpione czymś innym. Nie ma świata pokazanego w filmie, ale to nie znaczy, że to co jest, jest złe, mniej interesujące.
Kraków podczas II Wojny Światowej
Zwiedzając wystawę w dawnej „Fabryce Schindlera” możemy sobie lepiej wyobrazić, jak wyglądał Kraków przed wojną, co czuli i myśleli ludzie, w co wierzyli, jak wyglądał świat licznej wspólnoty żydowskiej, który zniknął bezpowrotnie…
W muzeum możemy odnieść wrażenie, że przenieśliśmy się w czasie, że jesteśmy na ulicach wojennego Krakowa, ze ścianami pokrytymi dwujęzycznymi afiszami (w języku polskim i niemieckim), z nazistowskimi symbolami i tą atmosfera pełną lęku oraz zagrożenia, wszechobecnej śmierci i okrucieństwa.
Możemy przejść przez teren dawnego getta, próbując nie czuć grozy otaczających nas murów, bardzo trudnych warunków mieszkaniowych, głodu i zagrożenia życia.
Oskar Schindler i ludzie, których ocalił
Wchodząc do odtworzonego gabinetu Oskara Schindlera, tego „dobrego” Niemca, który postanowił ocalić ludzi, których inni Niemcy skazali na śmierć, zagładę, możemy zauważyć tam nazwiska ludzi, których ocalił, watro popatrzeć, że często były to rodziny: dziadkowie, rodzice, dzieci, którzy przetrwali.
Trzeba też pamiętać o nieżydowskich mieszkańcach naszego miasta, dlatego mamy pokazaną codzienność Krakowa, a na zdjęciach możemy zauważyć, że wojna budzi strach ale ludzie chcą żyć, ich wola przetrwania i pragnienie normalności są bardzo silne.
Zagłada jednak nie chciała odejść, zdjęcia umieszczone w części ukazującej likwidację getta krakowskiego pozwalają w niewielkim stopniu poczuć i wyobrazić sobie co mogli czuć ludzie wierzący do końca, że przeżyją, że dzięki pracy są potrzebni, użyteczni i doczekają lepszego świata.
Płaszów i koniec wojny
Obóz w Płaszowie: życie na cmentarzu, powolny koniec wojny i wyzwolenie przez Armię Czerwoną, koniec okrucieństwa, wolność? Ale czy na pewno… Dzisiaj wiemy, że tak nie było, wolność i niepodległość przyszły wiele lat później.
Dwa światy - historia i film
Inną perspektywę poznajemy podczas spaceru po miejscach gdzie kręcony był film, ale też gdzie rozgrywała się prawdziwa historia, gdzie spotykają się dwa światy ten filmowy i rzeczywisty.
Przechodzimy przez teren dawnego getta, widzimy budynki zamieszkałe wówczas przez Żydów i usiłujemy zrozumieć, jak wyglądało ich życie.
Można też zauważyć, że ślady po dawnym getcie częściowo zniknęły, powstały nowe budynki, część została odnowiona lub przekształcona, wyrosły drzewa, ale ciągle są miejsca gdzie możemy dotknąć tej historii (np. zachowane fragmenty murów getta) i poczuć grozę tamtych dni, wyobrażając sobie tłumy żyjące na bardzo ograniczonej przestrzeni, ludzi którzy chcieli żyć, ale powoli tracili nadzieję, byli głodni, zmęczeni i liczyli na cud.
Steven Spielberg i filmowy Kraków
Kiedy Steven Spielberg na początku lat 90-tych zwiedzał Podgórze (czyli prawobrzeżną dzielnicę Krakowa) i teren getta, widział już zmiany, przekształcenia, które miały miejsce po wojnie, stąd też konieczność kręcenia scen filmu nie zawsze w tych miejscach gdzie historia się toczyła.
Przerażająca scena likwidacji getta i samotnej dziewczynki w czerwonym płaszczyku, była kręcona kilka ulic dalej, poza granicami historycznego getta, w uliczce, która mogła oddać grozę tamtych dni.
Plac Bohaterów Getta i Apteka pod Orłem
Dzisiaj Plan Bohaterów Getta (dawny Plac Zgody, gdzie Żydzi byli gromadzenie przed deportacjami) jest miejscem, które prowokuje pytania.
Ludzie zatrzymują się widząc znajdujące się na nim krzesła, zaczynają się zastanawiać, szukają odpowiedzi, nie przechodzą obojętnie. Te krzesła to pamięć o tych, którzy czekali z nadzieją, ale i ze strachem, czasami dzień i noc, na dalsze życie…
Jest tam tez miejsce, które w czasie wojny dawało nadzieje czyli dawna Aptekę pod Orłem, kierowana przez jedynego Polaka, który mieszkał w Getcie czyli Tadeusza Pankiewicza, jednego z tych, którzy później zostali odznaczeni Medalem Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata za bezinteresowna pomoc Żydom w czasie II Wojny Światowej.
Kazimierz jako filmowe getto
Po wojnie dawny Plac Zgody (dzisiaj Plac Bohaterów Getta), miejsce gdzie rozgrywała się tragedia, gdzie ginęli ludzie i gdzie zaczynała się ich podróż ku śmierci, pełnił funkcję dworca autobusowego a potem parkingu, dlatego dla potrzeb filmu został on przeniesiony na teren dawnej dzielnicy żydowskiej czyli na ul. Szeroką na Kazimierzu (gdzie mieszkała społeczność żydowska od średniowiecza do czasów II Wojny Światowej).
Wiele scen filmu rozgrywa się właśnie tam, Kazimierz, po wojnie był zaniedbaną dzielnicą, więc budynki tam istniejące, nie zmienione i nie odnawiane mogły oddać grozę krakowskiego getta.
Podwórko Schindlera
Jednym z najczęściej odwiedzanych miejsc na Kazimierzu, związanych właśnie z filmem „Lista Schindlera” jest tzw. Podwórko Schindlera, które z Oskarem Schindlerem w czasie rzeczywistym nie miało nic wspólnego, ale tam nakręcono jedną z najbardziej zapadających w pamięć scen z filmu.
Dwa światy splecione w jednym mieście
Dwa światy, rzeczywisty i filmowy, splotły się w naszym mieście, przeniknęły i pozwoliły przywrócić pamięć o grozie czasów wojny, ale też dały nadzieję i wiarę w ludzi.




